sobota, 20 września 2008

Przygotowania

Ostatnie chwile przed wyjazdem. Do Berlina autem, a stamtąd samolotem do Neapolu. Gorączkowe przypominanie sobie Co miałem jeszcze spakować?, ciągłe ważenie walizki (czy aby w bliżej nieokreślony sposób nie przybrała na wadze) i pewne objawy Reisefieber.

Do napisania już z Neapolu.

Brak komentarzy: